URZĄDZAM MIESZKANIE/DOM

Kominek w domu – obalam mity!

kominek w domu-min

Posiadanie kominka stało się ostatnio bardzo modne. Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem, że nieważne czy będzie się go używać, czy nie, to trzeba go mieć, bo to imponuje znajomym. Żenada… A później słyszę marudzące głosy, że to był zbędny wydatek, że brudno, że nie daje ciepła.

My zdecydowaliśmy się na kominek, bo bardzo tego chcieliśmy. Nie dla szpanu, ale dla tych wieczorów pod kocem z kubkiem aromatycznej herbaty i z książką, słysząc trzask drewna i czując przyjemne ciepło.

Użytkujemy go już dwa lata i sprawdza się naprawdę rewelacyjnie, więc na podstawie swojego doświadczenia i wiedzy odpowiem na zarzuty marudzących.

9 MITÓW O KOMINKACH, KTÓRE NALEŻY OBALIĆ

BRÓD, SMRÓD I UBÓSTWO…

Pierwsza wada posiadania kominka jaką wymieniają przeciwnicy to, że przy rozpalaniu i czyszczeniu strasznie się brudzi, a później ten brud roznosi się na całe pomieszczenie.

To jest dla mnie bardzo dziwny zarzut, gdyż my używamy swojego kominka od dwóch lat, jesienią, zimą i wczesną wiosną palimy w nim prawie co wieczór, mamy dookoła wkładu białe ściany i po tych dwóch latach one nadal są białe. Bez ponownego malowania!

Może kwestia jest w tym, że trzeba po prostu uważać?

Ja zawsze przed paleniem, czyszczę wkład po poprzednim paleniu : zbieram niedopalone resztki szufelką, wyrzucam do śmietnika, który wcześniej podstawiłam sobie jak najbliżej, żeby nie biegać z tym po całym salonie, wyrzucam popiół z popielnika też do śmietnika. Wiadomo, że coś może się naprószyć, ale od razu zbieram to odkurzaczem ręcznym (bardzo przydatny gadżet także do odkurzania schodów!) i nie ma żadnych zabrudzeń dookoła. To zdjęcie wykonane dzisiaj.

kominek w domu - 2

Aha, pod kominkiem i na dole przy wkładzie mam położone paski ze szkła hartowanego, dzięki czemu nie widać, że coś tam jest, a chroni to podłogę i część zabudowy przed zabrudzeniami, ale to tylko tyle, więcej zabezpieczeń nie potrzebujemy.

ŚCIANY JAK PO PALENIU OGNISKA

Drugim zarzutem zazwyczaj jest to, że kominek brudzi ściany przy dorzucaniu drewna. Tak rzeczywiście może się wydarzyć jeżeli tą czynność wykonasz niepoprawnie. Nie można zbyt szybko otwierać drzwiczek. Trzeba je troszeczkę uchylić i pozwolić, żeby ciśnienie w komorze spalania wyrównało się z ciśnieniem w pomieszczeniu i dopiero później można bez obaw otworzyć drzwiczki szerzej i dorzucić drewna.

ZAJMOWANIE SIĘ KOMINKIEM POCHŁANIA STRASZNIE DUŻO CZASU

ROZPALANIE

Ja wiem, że upływ czasu każdy odczuwa subiektywnie, ale mnie posprzątanie po poprzednim paleniu, wyczyszczenie szyby (robię to za każdym razem) i rozpalenie zajmuje w sumie 10 minut, to subiektywnie i obiektywnie naprawdę jest krótko! Dzisiaj specjalnie dla Was robiłam to patrząc na zegarek.

WYGASZANIE

Widziałam dużo wypowiedzi na temat wygaszania kominka i kompletnie ich nie rozumiem, bo kominek przecież wygasi się sam. Jak nie będziemy ciągle dokładać mu paliwa (czyt. drewna), to nie będzie miał co spalać i sam się wygasi. Problem solved!

RĄBANIE DREWNA

To zajęcie, które rzeczywiście nie należy do przyjemnych, no chyba że mamy potrzebę się wyżyć, więc my załatwiliśmy to tak, że zamawiamy drewno pocięte specjalnie na wymiar naszego wkładu.

SUSZENIE DREWNA

Do kominka należy zamawiać drewno sezonowane, które nie wymaga suszenia, ale zdaję sobie sprawę, że niektórzy dostawcy nie są uczciwi i czasami dostarczają drewno suche wymieszane z mokrym. Dlatego najlepszym pomysłem jest zamówienie drewna wiosną po zakończeniu sezonu grzewczego, złożenie go w drewutni, poleży sobie kilka miesięcy i na jesień będzie idealne.

KOMINEK JEST DROGI

Cena to również jest pojęcie względne i wszystko jest zależne od tego jaki wkład wybierzemy, jaką zabudowę i czy budynek jest dostosowany do wbudowania kominka.

U nas deweloper dał możliwość wyboru, my powiedzieliśmy, że będziemy chcieli kominek, wskazaliśmy miejsce i w dniu odbioru mieszkania wszystkie niezbędne instalacje już były. Fundament i posadzka zostały wzmocnione, zamontowano i zabezpieczono otwór nawiewny, powstał dodatkowy kanał wentylacyjny, dymowy, wszystko tak jak trzeba i to mieliśmy gotowe od razu bez dodatkowych opłat.

Do dalszych prac zatrudniliśmy firmę, która profesjonalnie zajmuje się montażem kominków. Pan doradził nam najlepszy dla naszych potrzeb kominek, nieduży, ale solidny wkład i obudowę z płyt g-k z wypełnieniem z płyt krzemianowych.

Wybraliśmy wkład żeliwny, ponieważ dla nas kominek nie jest stałym ogrzewaniem, tylko takim przyjemnym dodatkiem, nie palimy w nim non stop, tylko wieczorami, więc taki wkład świetnie zdaje egzamin, a był tańszy. Natomiast jeżeli zamierzasz korzystać z kominka dużo częściej, to zdecyduj się na wkład stalowy.

Obudowa naszego kominka też jest bardzo prosta, bo taki mamy styl mieszkania, ale to też pozwoliło nam zaoszczędzić pieniądze. Wszelkie kamienie, kafelki i  wymyśle kształty od razu podniosą cenę.

INWESTYCJA ZWRACA SIĘ POWOLI LUB WCALE

Tak, jak pisałam powyżej, kominek nie jest dla nas głównym źródłem ciepła, więc nie traktujemy go w takich kategoriach. Dla nas inwestycja zwróciła się w momencie pierwszego rozpalenia, bo przyjemność przebywania w tej atmosferze była tak ogromna, że nie mieliśmy wątpliwości, że podjęliśmy dobrą decyzję.

Natomiast jeśli chcesz zamontować kominek z rozprowadzeniem na inne pomieszczenia i traktować go jako główne źródło ciepła, to zrób koniecznie wcześniej symulację kosztów i porównaj ją z innym ogrzewaniem.

KOMINEK PRZEGRZEWA POMIESZCZENIE

To najgłupszy argument jaki słyszałam! Jeżeli po rozpaleniu kominka jest za wysoka temperatura, to może warto na chwilę wyłączyć główne ogrzewanie, otworzyć drzwi do innych pomieszczeń i ciepło na pewno się rozejdzie. Istnieje też możliwość, że dobraliście wkład o zbyt dużej mocy, nieodpowiedni dla Waszego domu, dlatego przed zakupem warto sięgnąć po poradę fachowca.

OGIEŃ WIDAĆ TYLKO W TEORII

Czytałam opinie, że nie ma się co cieszyć na siedzenie na kanapie i podziwianie płomieni w kominku, bo zaraz po rozpaleniu nic nie będzie widać. Tak się rzeczywiście może wydarzyć, ale tylko wtedy, gdy mamy mokre drewno. Wtedy rzeczywiście smolisty nalot osadza się na szybie i nic nie widać. Ale jeżeli będziesz palić suchym drewnem, to na szybie nic nie będzie się osadzać.

OTWÓR NAPOWIETRZAJĄCY KOMINEK OZIĘBIA MIESZKANIE

Tak może się wydarzyć jeżeli otwór napowietrzający został wykonany w nieprawidłowy sposób.

Kanał napowietrzający musi być szczelny i zaizolowany termicznie, żeby nie tworzył tzw. mostka termicznego i niepotrzebnej straty ciepła. Powinien być także wyposażony w przepustnicę, którą należy zamknąć, gdy kominek nie jest używany. Te proste zasady uchronią mieszkanie przed niepotrzebnym wyziębianiem.

ŚMIERDZI DYMEM W DOMU

Fakt jest taki, że dym z kominka nie ma prawa wydobywać się do pomieszczenia! Jeżeli tak się dzieje, to prawdopodobnie masz u siebie którąś z tych sytuacji :

  • Nieszczelne drzwiczki
  • Komin zatkany substancjami smolistymi lub gniazdami ptaków
  • Nieszczelny komin
  • Brak doprowadzenia powietrza do spalania
  • Kratka wentylacyjna znajduje się zbyt blisko komina i zasysa usuwany kominem dym do wnętrza
  • Palenie mokrym drewnem – wtedy temperatura spalania jest zbyt niska i drewno nie będzie się palić tylko „wędzić”

PODSUMOWANIE

Tym tekstem na pewno nie chcę zachęcać do kominków ludzi, którzy są zagorzałymi przeciwnikami, bo nie każdy powinien mieć go w swoim domu. Natomiast chcę pokazać tym niezdecydowanym, że często problemy, które są tak rozdmuchiwane wynikają z tego, że kominki są nieprawidłowo montowane (dlatego tak ważne jest, żeby wykonywali to profesjonaliści!), sprawność wkładów nie jest dostosowana do wielkości pomieszczenia lub właściciele nie wywiązują się z obowiązków, czyli czyszczenia i przeglądów przewodu kominowego.

Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką posiadania kominka i bardzo się cieszę, że zdecydowaliśmy się na jego posiadanie. Dzięki niemu jest przytulnie i  tak przyjemnie w zimne wieczory, atmosfera nie do podrobienia. Pozwala nam też zaoszczędzić na ogrzewaniu gazowym, bo gdy palimy w kominku, to piec się nie włącza (kontroler jest ustawiony na pewną temperaturę i powyżej niej nie wysyła sygnału do pieca o konieczności dogrzania). Dodatkowym atutem jest to, że mam ten komfort psychiczny, że jeżeli zepsuje się główne ogrzewanie gazowe, to zawsze będziemy mieli jakieś alternatywne źródło ciepła. Wtedy zamkniemy się w salonie i będziemy się wygrzewać przy kominku.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz otrzymać więcej porad lub inspiracji, to zapraszam Cię do śledzenia mnie na Facebook lub na Instagramie.

Do zobaczenia!

Comments

5 komentarzy

  • Mam w kuchni piec węglowy więc wiem jak fajny jest trzask płonącego drewna 🙂 Tylko ja mam jeszcze węgiel – ten jednak trochę brudzi. Mam w planach jednak likwidację kuchni, a z miłości do ognia – budowę kominka w pokoju.

    • Kominek to świetna sprawa, więc naprawdę polecam 🙂 A że miałaś już do czynienia z piecem, to na pewno będziesz zadowolona 🙂

  • Miałam kiedyś kominek, wspaniała sprawa, bardzo klimatyczna w jesienno-zimowe wieczory 🙂 przy odpowiednim dbaniu o kominek, zapewnieniu bezpieczeństwa typu czujnik czadu, można się nim cieszyć bardzo długo, a wpatrywanie się w płomień nigdy się nie nudzi 🙂

    • Ja mam tak samo, w ogień mogłabym patrzeć cały czas. A jak już rozpalamy wieczorem, to wiem, że nic nie zrobię, bo będę tylko siedzieć i się gapić 😉

Close