Dzisiaj chcę odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie, które zadaje sobie mnóstwo osób przed podjęciem decyzji o kupnie mieszkania, a mianowicie „co sprawdzić kupując mieszkanie od dewelopera?”. I szczerze mówiąc tak się rozpisałam w tym temacie, że jak mój mąż zobaczył ile napisałam, to zapytał, czy piszę książkę 😉 A ja chcę Ci przekazać tyle wiedzy na ten temat, że aż się ze mnie wylewa.

Jednak po tym komentarzu męża spojrzałam na moją pracę krytycznym okiem i stwierdziłam, że to rzeczywiście byłby artykuł tylko dla wytrwałych… Dlatego postanowiłam go podzielić na dwie części, które będą mówić o czynnikach zewnętrznych i o czynnikach wewnętrznych, które mają wpływ na komfort użytkowania mieszkania. W tym wpisie zajmiemy się czynnikami zewnętrznymi.

CZYNNIKI ZEWNĘTRZNE

1. PLAN ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO

A w pełnej nazwie Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego (MPZP), to obszerny dokument, który stanowi podstawę planowania przestrzennego w gminie. W MPZP znajduje się szereg informacji, które powinny być kluczowe podczas wyboru miejsca, gdzie chcemy zamieszkać, np.

Jaki teren znajduje się w okolicy inwestycji, którą się interesujesz. Czy jest to teren zabudowy jednorodzinnej, wielorodzinnej, usługowej? A może teren infrastruktury technicznej, który moim zdaniem dyskwalifikuje rozpatrywaną lokalizację, ponieważ wysoce prawdopodobne jest, że w bliższej lub dalszej przyszłości będziesz mieszkać w okolicy śmietniska, oczyszczalni ścieków, gazociągu lub elektrowni, a tego nie chcesz, prawda?

Moim zdaniem sprawdzenie tego aspektu jest jednym z najważniejszych podczas wyboru mieszkania, a najczęściej jest kompletnie pomijane! To tak jak zdać się na ślepy los…

Niestety kiepską rzeczą, która wydarzyła się ostatnio w tym zakresie jest uchwalenie ustawy „Lex deweloper”, czyli Ustawy o ułatwieniu w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących. Pozwala ona deweloperom na budowanie mieszkań praktycznie na każdym terenie w imię „wyższego celu” jakim jest większa ilość i dostępność nowych mieszkań. Musi się to odbywać oczywiście za zgodą gminy, ale ustawa jasno mówi, że nadrzędny jest ten „wyższy cel”, a nie MPZP, więc Plan Zagospodarowania Przestrzennego może być dowolnie zmieniany, co może się źle skończyć tak naprawdę dla każdego z nas.

Ta samowolka ma trwać 10 lat i obawiam się, że to będzie najgorsza dekada dla naszych miejscowości, terenów zielonych i terenów chronionych, bo inwestycje mieszkaniowe będą powstawać dosłownie wszędzie.

2. POŁOŻENIE MIESZKANIA WZGLĘDEM STRON ŚWIATA

Czy wiesz jak położenie mieszkania może mieć wpływ na Twój komfort, samopoczucie, a nawet rachunki?

A wszystko przez odpowiednie nasłonecznienie.

Mieszkania od strony północnej i wschodniej są „ciemniejsze”. Już we wczesnych godzinach promienie słoneczne przestają wpadać do pomieszczeń, przez co jeżeli spędzasz sporo czasu w domu możesz mieć spadki nastroju, a w zimniejszych miesiącach będziesz z pewnością płacić więcej za prąd i ogrzewanie niż właściciele mieszkań od strony południowej i zachodniej, bo tam słońce będzie po prostu dłużej zaglądać do okien.

Faktem jest, że w upalne dni będziesz błogosławić to „ciemniejsze” mieszkanie, bo będzie się w nim wcześniej robić chłodniej, ale moim zdaniem w Polsce nie ma aż tylu upalnych dni w roku, żeby z myślą o nich z premedytacją wybrać mniej nasłonecznione mieszkanie.

Moje mieszkanie należy zdecydowanie do „jasnych”, ale żeby nie było, że nie popełniłam żadnej wtopy… Nasza sypialnia jest od strony wschodniej, co nie było najlepszym rozwiązaniem, dlatego przestrzegam. Niestety w cieplejszych miesiącach rano od wschodu słońce mocno „napiera” na okna i jest bardzo cieplutko, więc nie da się za długo pospać 😉 Dla śpiochów nie do przeżycia! A już w pokoju, który jest od południowego zachodu jest błogo i chłodno. Jeżeli lubisz sobie dłużej pospać, to nie popełniaj mojego błędu. Dla rannych ptaszków nie będzie to żaden problem.

Natomiast bardzo sobie chwalę to, że mamy w domu słońce o każdej porze dnia. Zdecydowanie bardzo przyjemnie mieszka się w takim mieszkaniu.

3. LOKALIZACJA

Niby sprawa oczywista i niby wszyscy zwracają na to uwagę, ale mam wrażenie, że nie do końca. Opowiem Ci historię na własnym przykładzie.

Szukaliśmy mieszkania w 2015r., natrafiliśmy na takie ogłoszenie : 90m2, koszt ok. 270 tys. Cena wydawała się tak super, że aż nierealna. Standard wykonania też w porządku. Dojazd do centrum bardzo w porządku. Niby wszystko grało, ale coś mi nie dawało spokoju. Zaczęłam się przyglądać dokładniej lokalizacji na mapach google, no i BINGO! W odległości ok. 2-3km od inwestycji były pola irygacyjne! Wiesz co to są pola irygacyjne? To obszar przeznaczony do „naturalnego oczyszczania ścieków miejskich”, czyli przekładając na normalny język – zupełnie legalnie wylewane są tam ścieki, żeby sobie przesiąkały przez glebę. W związku z czym podczas wylewania ścieków i przez jakiś czas po tym obrzydliwie tam śmierdzi!!

Jak myślisz, kiedy deweloper prowadził prezentację mieszkań? Oczywiście wtedy kiedy nie było nic czuć. Sprytne, prawda?

Te mieszkania cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem, sprzedawały się na pniu. I tak mnie wtedy wzięła refleksja – czy naprawdę Polacy mają aż tyle pieniędzy, że potrafią je włożyć w niesprawdzoną inwestycję ot tak? W mojej głowie się to kompletnie nie mieści.

4. BALKON LUB OGRÓDEK

Fajnie jest wypić poranną kawę, gdy padają na Ciebie pierwsze promienie słońca lub poczytać książkę na świeżym powietrzu, ale zanim się rozmarzysz na ten temat sprawdź proszę, czy rzeczywiście będziesz mieć okazję do takich spokojnych, błogich chwil.

I znowu mam dla Ciebie historię z życia wziętą. Koleżanka kupiła mieszkanie, które znajduje się przy wewnętrznym narożniku bloku, przez co jej balkon praktycznie styka się z balkonem sąsiadów. Niestety sąsiedzi są tak wścibscy, że cały czas zaglądają im do tego balkonu, a nawet próbują podglądać przez drzwi balkonowe co dzieje się w domu, przez co koleżanka musiała założyć żaluzje. Wiem, że nie każdy miałby z tym problem, ale dla wielu osób byłaby to sytuacja niekomfortowa i zdecydowanie zepsułaby radość z posiadania balkonu.

Kolejna sytuacja to balkon łączony, czy jeden wspólny, długi balkon dla dwóch mieszkań. Nie ma problemu jeżeli masz fajnych sąsiadów i podzielicie się kosztami wykonania przegrody, żeby każde z Was miało swoją prywatność. Ale musisz wziąć pod uwagę, że spoko sąsiad nie jest gwarantowany wraz z kupnem mieszkania i z takiego współdzielenia balkonu możesz się więcej problemów niż przyjemności, jak np. syf, pety, naruszanie Twojej prywatności, czy zaczepki kiedy nie masz na to ochoty.

Tak samo jest z ogródkiem. Daje taką namiastkę domu, kiedy w wolnym czasie możesz wyjść na taras i po prostu odetchnąć, a Twoje dzieci mogą mieć swoją piaskownicę. Dlatego pamiętaj, że ogródek powinien być wydzielony, żeby pieski sąsiadów nie załatwiały swoich potrzeb w Twojej oazie spokoju i upewnij się, że ogródek należy tylko dla Ciebie, a nie jest częścią wspólnoty.

5. MIEJSCE POSTOJOWE/GARAŻ

Miejsce postojowe lub garaż zazwyczaj są traktowane jako luksusowy dodatek do mieszkania, a tak naprawdę jeżeli posiadasz samochód, to jest rzecz obowiązkowa. No chyba, że chcesz codziennie objeżdżać osiedle dookoła i szukać miejsca, gdzie by się tu dzisiaj wcisnąć.

Dlatego od razu o to pytaj i negocjuj cenę, bo wiem, że w większych miastach ceny garaży i miejsc postojowych są horrendalne!

Opowiem Ci coś z własnego doświadczenia.

Do naszego mieszkania przynależą dwa miejsca postojowe i to mieliśmy zapewnione od razu w pakiecie wraz z mieszkaniem. Bardzo się cieszyliśmy i myśleliśmy, że to aż za dużo, bo mieliśmy wtedy jeden samochód. Jako, że mieszkamy pod miastem, to wspólne dojazdy zaczęły nas po jakimś czasie męczyć, bo komuś się coś przesunęło, bo jakieś spotkanie i jedno na drugie musiało czekać. Wtedy kupiliśmy drugi samochód, więc dodatkowe miejsce postojowe było jak znalazł. Problem pojawia się, gdy mają przyjechać goście, bo nie posiadamy więcej miejsc do parkowania. Na szczęście mamy tak wspaniałych sąsiadów, że ratują nas w takich chwilach, bo nie wszyscy tutaj mają dwa auta i często jakieś miejsca są wolne. Dlatego przestrzegam, żebyś nie traktowała miejsca do parkowania dodatek, którego na początku nie bierze się pod uwagę, bo takie zaniedbanie może później sprawić Ci sporo kłopotów.

 

 

Na dzisiaj to wszystko. Tekst już i tak jest bardzo długi i bogaty, ale mam nadzieję, że dotrwałaś do końca.

Za kilka dni pojawi się druga część tego artykułu o czynnikach wewnętrznych, które mają ogromny wpływ na komfort użytkowania, a które są kompletnie pomijane przy wyborze inwestycji.

Drugą część tekstu znajdziesz TUTAJ.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz otrzymać więcej porad lub inspiracji, to zapraszam Cię do śledzenia mnie na Facebook lub na Instagramie.

Do zobaczenia!


2 Komentarze

Emily · 30 października 2018 o 10:25

Moja rodzina jest mocno związana z rynkiem zarządzania nieruchomościami, więc akurat deweloper akurat przede mną raczej niczego nie ukryje 🙂

    Ania Zając · 30 października 2018 o 11:06

    Super! W tym przypadku pomoc rodziny jest bardzo wskazana 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *